Do forum dyskusyjnegoPowrót do spisu artykułów

Internetowa Konferencja Naukowa
„Porozmawiajmy o rozmowie”
Uniwersytet Śląski
Katowice, kwiecień-maj 2001


Krystyna Kleszczowa

Uniwersytet Śląski

 

O wyrazie rozmowa słów kilka

 

Przedmiotem konferencji jest rozmowa – zjawisko niezmiernie skomplikowane, warte szerokiej dyskusji, także naukowej. Jego nazwa, rozmowa, wydaje się prosta – każdy student polonistyki bez wahania odpowie, że to rzeczownikowa postać czasownika rozmawiać, wnikliwszy doda, że oba wyrazy różni oboczność o : a. Ale oboczność ta dla historyka języka jest sygnałem, że związek między wyrazami rozmowa i rozmawiać nie jest oczywisty. Postać fonetyczna wyrazu rozmowa bliższa jest czasownikowi rozmówić się, wtedy jednak chwieje się motywacja znaczeniowa – w relacji do rozmowa czasownik rozmówić się ma węższy zakres, co niezgodne jest z zasadami słowotwórczymi (typowy wyraz słowotwórczo podzielny może mieć znaczenie węższe w relacji do podstawy, ale nie odwrotnie). Proponuję zatem prześledzić losy wyrazu rozmowa, zwłaszcza że wyświetlenia wymaga nie tylko oboczność o : a, ale również cząstka roz- w całej rodzinie (rozmowa, rozmawiać, rozmówić się, rozmówki, rozmównica w relacji do mowa, mówić); warto zapytać: Jaki element znaczeniowy niesie ten morfem?

1. Wyraz rozmowa w znaczeniu ‘colloquium, sermo’ odnotowany jest już w Słowniku staropolskim. Wprawdzie zachowane staropolskie użycia czasownika rozmówić nie motywują postaci rzeczownikowej rozmowa, ale dowodem na motywację semantyczną są konteksty utworzonego w sposób kategorialny rzeczownika na -enie, por. społu rozmówienie, obopólnemu rozmówieniu. Można zatem twierdzić, że u progu polszczyzny pisanej mieliśmy czasownik rozmówić o znaczeniu ‘prowadzić rozmowę, rozmawiać’; czasownik ten w pełni motywował rzeczownik rozmowa pod względem formalnym i semantycznym. Czyżby zatem chodziło jedynie o wycofany czasownik rozmówić o podanym wyżej znaczeniu? Sprawa nie jest tak prosta.

Porównując czasowniki rozmówić (się) i rozmawiać łatwo zauważyć, że różnica między nimi dotyczy kategorii aspektu. I właśnie problem leży w niezmiernie skomplikowanych, do dziś nie w pełni wyświetlonych dziejach słowiańskiego aspektu. Niezmiernie pouczająca jest lektura artykułu Tadeusza Skuliny, który na bogatym materiale unaocznia, jak złudna jest kompetencja językowa współczesnego Polaka. Czasowniki z dzisiejszego punktu widzenia dokonane jeszcze w XVI wieku miały wartość niedokonaną (np. stworzyć, dojrzeć, nachuchać), długa jest też lista czasowników ambiwalentnych co do aspektu (np. pojmać, przeczytać, ranić). Obserwacja historycznego materiału słowotwórczego ukazuje, że niektóre klasy derywatów odczasownikowych ulegają przewartościowaniu ze szczególną siłą wtedy, kiedy w grę wchodzą podstawy podlegające w historii języka polskiego perfektywizacji, tzn. przybieraniu przez czasownik wartości dokonanej. Sprawia to, że w wielu formacjach następuje zrywanie związku między derywatem a podstawą. Dzieje się tak wtedy, gdy pień derywatu utrwalił jakieś cechy formalne znamienne dla aspektu dokonanego, np. przedrostek (por. obrońca – dziś wyprowadzamy rzeczownik od czasownika bronić, a nie od obronić; nauczyciel – dziś motywujemy czasownikiem uczyć bądź nauczać, już nie nauczyć), albo wartość głosową części rdzennej wyrazu, czego dobitnym przykładem jest właśnie oboczność o : a w parze: rozmowa – rozmawiać (czasownik rozmówić uległ perfektywizacji). Podobną sytuację obserwujemy w parach: wyrób – wyrabiać, uzdrowiciel – uzdrawiać czy osłona – osłaniać). Widzimy zatem, że relacja słowotwórcza między rozmowa a rozmawiać z punktu widzenia historii języka jest wtórna, że wskutek perfektywizacji czasownika rozmówić doszło do reinterpretacji; zaczęliśmy pojmować rzeczownik jako motywowany przez rozmawiać – naruszyło to jedność formalną, ale „zabezpieczyło” relacje semantyczne.

2. Gdy przyjrzeć się funkcjom prefiksu roz-, okaże się, że żadna z nich nie tworzy serii z roz- pojawiającym się przed rdzeniem rodziny czasownika mówić. Cóż zresztą znaczyć może morfem roz- w czasowniku rozmawiać? W relacji do mówić czasownik wnosi informację o co najmniej dwóch aktantach czynności. – można mówić do kogoś, kto milczy, ale nie nazwiemy takiej sytuacji rozmową. Dodać należy, że nie chodzi o aktantów wykonujących czynność jednocześnie, jak np. w czasownikach rozbiec się czy rozejść się; w rozmawiać czynność mówienia jest naprzemienna. Czy jednak można powiedzieć, że znaczenie to wprowadza formant roz-? Nie, bo znaczenie strukturalne powinno być potwierdzone przynajmniej raz w innej parze. Nie wolno traktować jednostkowych faktów jako przejawów gramatykalizacji. Różnica między mówić a rozmawiać ma znamiona leksykalne, a nie słowotwórcze. Skąd zatem morfem roz- w strukturze morfologicznej leksemu rozmawiać, także w rozmowa, rozmówca, rozmówki itd.?

Problem zagadkowego roz- staje się jaśniejszy, gdy skierujemy uwagę na materiał historyczny. Przyjrzyjmy się kontekstom:

Które to są rzeczy / które rozmawiacie społu idąc/OpecŻyw 167v (K)

z jedną niewiastą głębokie i zbawicielne rzeczy rozmawiał/ i na wszystko co pytała / łaskawie odpowiedział OpecŻyw 51 (K)

tam nic inego / jedno około chwały Bożej rozmawiali/ BielKron 207 (K)

Gdy ty rzeczy syn rozpowiedział matce swe miłe / słysząc to płaczliwa matka /słzy niezmierne wylewała/ OpecŻyw 78 (K)

i nie wierzę ja temu / aby który Człowiek chciał być u nas Krolem Polskiem / gdybysmy mu rozpowiedzieli / że będziesz winien najmniejsze rzeczy sądzić/ OrzRozm T2v (K)

A gdy mu ojcowskie [Achillesa] zacne dzieje rozpowiadali / nie mniejsze po sobie ofiarował się zostawić BielKron 59 (K)

Rozpowiedziałem te wszystkie przymioty, które dworzaninowi służą Górn.Dw. 14 (L).

W przytoczonych wyżej fragmentach wyraźnie widać, że prefiks roz- związany jest obiektem-przedmiotem mówienia – rozmawiało, rozpowiadało się coś, zatem: zbawicielne rzeczy, zacne dzieje, przymioty, około chwały bożej (= o chwale bożej), że król będzie sądził. Przypomina to dzisiejsze: omawiać coś, obgadać coś, przedyskutować coś. Te XVI-wieczne przykłady nasuwają myśl, że mamy do czynienia z jakąś wygasłą funkcją prefiksu roz-. Okazuje się, że w staropolszczyźnie było więcej podobnych mówieniowych czasowników naznaczonych morfemem roz-; prócz przytaczanego wyżej czasownika rozpowiadać, odnotowano jeszcze w Słowniku staropolskim: rozeznawać rozgadać, rozkazować (por. Krystowi kapłany..., jegoż naśladują i skutki ukazują, co z ksiąg rozkazują Gałka w. 30), rozprawiać (Rozprawili mi złostni baśni Fl 118,85), rozsądzać – wszystkie wskazane czasowniki miały znaczenie ‘omawiać, dyskutować coś’. Wartość znaczeniowa przedrostka roz- bliska była tej, którą spotykamy w klasie czasowników mentalnych, por. staropolskie: rozbaczyć, rozczytać, rozejmać, rozgadzać / rozgodzić, rozkładać, rozmyślać, rozważać ‘skupiać nad czymś uwagę, przemyśliwać coś, zastanowić się nad czymś’, też dzisiejsze: rozważać coś, rozmyślać nad czymś, rozstrzygać coś, rozpamiętywać coś. Jeszcze w Słowniku warszawskim jedno ze znaczeń rozmówić, rozmawiać ma definicję „omówić, obgadać; mówiąc rozważyć”, poparte zaś jest cytatem: Stan dziewczyny rozmówili.

Można zatem przyjąć, że czasownik rozmówić znaczył pierwotnie: ‘powiedzieć o czymś dokładnie, rozpatrzyć coś mówiąc’ i tym różnił się od mówić. Funkcja roz- bliska była sensom mieszczącym się we współczesnych formacjach: rozkruszyć, roztłuc, rozbić, w których przedrostek sygnalizuje dzielenie przedmiotu na części (por. rozbić talerz na drobne kawałeczki). Dziś brak już tego elementu znaczeniowego w rozmawiać, choć oczywiście odpowiednie uzupełnienie daje możliwość wyspecyfikowania obiektu-przedmiotu mówienia, np. Rozmawiali szczegółowo na temat przyszłej konferencji, ale to już inna, niesłowotwórcza, technika przekazywania informacji.

*
*    *

Czas na posumowanie „kilku słów” o wyrazie rozmowa. Okazuje się, że choć rozmowa ma przejrzystą budowę, upływ czasu skomplikował zarówno relacje z podstawą słowotwórczą (rozmawiać jest wtórną podstawą), jak i naznaczył wyraz przedrostkiem, który w klasie czasowników mówienia przestał funkcjonować. Pozorna prostota kryje wiele problemów wartych refleksji.

 

FORUM DYSKUSYJNEARTYKUŁY



Copyright © by Krystyna Kleszczowa 2001