Wysypiska pełne są odpadów , których liczba ciągle rośnie . Poprzez ich składowanie tworzą się góry odpadów . Brakuje tylko armatek śnieżnych oraz wyciągów narciarskich ... i z górki na pazurki . Pokrycie składowiska odpadów warstwą śniegu ma wiele zalet :

  1. aby sobie pojeździć na nartach , sankach , nie trzeba daleko wyjeżdżać w góry i dużo płacić
  2. niska temperatura "zakonserwuje" odpady i zabezpieczy przed gniciem związków organicznych a tym samym uniemożliwi powstawanie okropnych fetorów ... być może zamrozi szkodliwe i niebezpieczne substancje a tym samym uniemożliwi ich przesiąkanie do gleb
  3. można połączyć przyjemne z pożytecznym

Warto by głębiej przeanalizować ten pomysł ...

W Egipcie pewien artysta pomalował kanion skalny . W efekcie skały pod wpływem promieni słonecznych mienią się wszystkimi kolorami tęczy , tworzą cudowną mozaikę i tym samym przyciągają uwagę i gotówkę rzesz turystów . U nas tyle składowisk odpadów czeka na natchnienie jakiegoś artysty . Skoro Egipcjanom opłacało się malować skały to czemu my nie możemy pomalować " gór śmieci" .

Opracowała : Agnieszka Czech     


Chyba mieszkańcy terenów przemysłowych będą musieli przeznaczać większe kwoty na artykuły żywnościowe, bo skoro ostatnio tak intensywnie usuwa się z powietrza wszelkie metale i niemetale to już nie najemy się podczas oddychania.


Masztalski pojechał z żoną na wczasy nad morze. Tam zamiast opalać się, pływać w morzu, to ciągle chodził do barów i objadał się. Żona zdenerwowana mówi:
- Wygląda to tak jak bym ci nigdy obiadów nie gotowała.
Masztalski na to:
- A czy to moja wina żabko, że tutejsze powietrze jest niskokaloryczne.


Sławna władczyni Egiptu Kleopatra wydawała fortunę na zakup koziego mleka, w którym kąpiel pomagała jej skórze zachować jedwabisty, świeży, młodzieńczy i zdrowy wygląd. Gdyby wiedziała, że kąpiele błotne mają o niebo lepsze właściwości od mlecznych, to z pewnością by z nich zrezygnowała. Jak wiadomo Nil to duża rzeka i darmowego błotka w niej nie brakuje. Szkoda, że tak wyszło, bo wtedy Kleopatra zamiast tylko 34 pałaców mogłaby wybudować 43. Miałaby się czym pochwalić cezarowi i koleżankom po fachu. Gdyby tylko błoto z Przemszy nie dostarczało naszym wrażliwym komórkom węchowym takiego okropnego fetoru, to można by je wykorzystać do kąpieli błotnych. Chociaż gdyby tak spróbować zneutralizować odór przy pomocy perfum i innych odczynników, to można by zbić fortunę.

Odnośnie błota, mówili w telewizji jak w Indiach wykorzystują je do budowy domów. A gdyby tak wydobyć szlam z niektórych zanieczyszczonych rzek i tym samym je oczyścić, a nad ich brzegami wybudować z błotka piękne hotele. Turyści odwiedzaliby kurorty położone nad rzeczkami, mogliby się w nich popluskać, od razu skorzystaliby z kąpieli błotnych i przy okazji daliby naszym trochę zarobić.


Koło naukowe EKORIANIE przeprowadziło badania stanu czystości wód rzeki Czarnej Przemszy i Przemszy . Werdykt brzmi następująco : duże stężenie azotanów , siarczanów, sodu , potasu , wysoka twardość , przewodnictwo , dużo detergentów ... W skrócie -jest wszystko z wyjątkiem wody.

W dzisiejszych czasach bez obawy można pić wodę z filtra lub mineralną , byle nie "kranówę" . Natomiast kąpieli w wodzie zawierającej chlor sprawia iż skóra przesiąknie cudownym aromatem chloru , który ciężko zneutralizować perfumami i dezodorantami , przy tym skóra nabiera właściwości papieru ściernego - można by to wykorzystać .

Na wielu rzekach na terenie Śląska nie trzeba budować mostów , kładek ... woda (lub raczej coś co ją przypomina !!!) w nich jest tak gęsta , że bez problemu można po niej przejść ( w wyższych butach!!!) a nawet przejechać.

W miarę upływu czasu i gotowania wody w czajnikach zaczyna pojawiać się kamień , skuteczną formą jego usunięcia jest zagotowanie w czajniku octu. Kamień się rozpuści , tak że można go wylać z czajnika razem z wygotowanym octem . A ludzie płacą dentystom krocie za usunięcie kamienia nazębnego , przecież taniej i łatwiej płukać jamę gębową octem.

Opracowała : Agnieszka Czech