Przemsza, rzeka czy ściek !

Cuchnąca, mętna, brudna woda, błoto, szlam, wszędzie mnóstwo komarów i odpadów - oto obraz Czarnej Przemszy. Rzeka ta rozpoczyna swój bieg w Ogrodzieńcu i Bzowie, a kończy w okolicach Oświęcimia. Na swojej 88 kilometrowej trasie przyjmuje kilka dopływów, główne z nich to Biała Przemsza i Brynica. Tylko pierwsze 15 kilometrów rzeki stanowi czysta woda zbierająca się w zbiorniku retencyjnym w Przeczycach pod Siewierzem. Do tego momentu widoczne jest życie biologiczne: rośliny wodne oraz kilka gatunków ryb. Pozostała część rzeki to ściek, wydzielający nieprzyjemne, mdłe zapachy. Badania czystości wód Przemszy przeprowadzone przez członków koła naukowego Ekorianie dowiodły, iż na obszarach przemysłowych norma zawartości siarczanów, azotanów, chlorków i potasu... jest kilkukrotnie przekroczona. A nie zawsze tak było. Jeszcze 20 lat temu nasi rodzice i antenaci łowili na całym jej biegu różne gatunki ryb, nawet szczupaki. Miasto Będzin posiadało wielu rybaków, którzy zarabiali krocie na handlu rybnym. Pamiątką po tamtych czasach są nazwy: ulica Rybna, Stawowa. Dawniej Przemsza była szybką i spławną rzeką, po której pływał statek parowy długości 25 metrów, a inne mniejsze statki transportowały po niej towary do różnych części kraju. Gdy wybudowano szereg kopalń poziom wód w rzece bardzo opadł. Jednocześnie rozwiną się przemysł, który odprowadzał wszelkie ścieki do wód Przemszy. Wtedy zanikło życie w rzece. W pewnym czasie stan zanieczyszczeń przewyższał stan naturalnych zasobów rzeki, która płynie obecnie w niewielkim korycie, powolnym i leniwym tempem. Czy możliwe jest oczyszczenie rzeki i przywrócenie jej życia? Myślę, że tak, aczkolwiek wymaga to wiele wysiłku i nakładów finansowych. Pierwsze kroki ku realizacji tego założenia zostały już postawione. Rozpoczęliśmy budowę oczyszczalni ścieków. Na razie jest ich jeszcze za mało, aby były widoczne rezultaty ich działalności. Poza tym ziemia i piasek w korycie rzeki są zanieczyszczone, a proces ich oczyszczania jest długotrwały i zachodzi samoistnie na drodze wymywania. Mechaniczne wydobycie szlamu byłoby trudne i kosztowne, także tą kwestię musimy pominąć, bo problem zanieczyszczeń nie dotyczy tylko Przemszy ale i jej dopływów, głównie rzeki Brynicy, która po opuszczeniu Katowic zawiera więcej ścieków niż sama Przemsza. Zatem pozostaje nam tylko budować przyzakładowe oczyszczalnie, które zneutralizowałyby ścieki, a wtedy rzeka pozbawiona dostaw zanieczyszczeń, mogłaby się automatycznie, powoli oczyszczać. Kompletnie czystą rzekę, wypełnioną rybami i roślinnością będziemy mogli zobaczyć nie wcześniej niż za jakieś 20-25 lat.

Pół żartem, pół serio...

Opracowała : Saturnia